Człowiek w roli menu

Co roku w docierają do nas informacje o tragicznych przypadkach ataku dzikich zwierząt na ludzi, osobach uczulonych użądlonych przez pszczoły, a nawet ludziach pożartych przez rekiny, krokodyle, czy duże gatunki węży. Niestety na tą sytuację duży wpływ ma nasz brak świadomości o zachowaniach zwierząt, brawura, zwykła nieostrożność, ale przede wszystkim zajmowanie przez ludzi terenów, zamieszkiwanych przez groźne dla zdrowia i życia ludzkiego gatunki.

Częściowo sami kopiemy sobie przysłowiowe dołki, sprowadzając do miejsca zamieszkania egzotyczne gatunki, które nieraz uciekają lub z różnych przyczyn zostają wypuszczone do nowego środowiska. I wtedy zaczynają się problemy. 8 sierpnia 2013 roku media podały masakryczną wiadomość: dwóch chłopców w kanadyjskim Campbellton zostało w nocy uduszonych przez afrykańskiego pytona skalnego. Wąż dostał się do mieszkania przewodami wentylacyjnymi ze sklepu zoologicznego znajdującego się pod mieszkaniem. Ludzie nie są wężom kojarzone z jedzeniem ze względu na dużą ilość chemicznych zapachów z naszych perfumdezodorantów, proszków do prania, itp. W tym przypadku kluczową rolę mogła odegrać kilkudniowa obecność dzieci na farmie, w otoczeniu kóz, lam i koni. Zwierzęta w sklepie zoologicznym przebywały w złych warunkach, wąż wydostał się więc prawdopodobnie w poszukiwaniu jedzenia. Prawo prowincji New Brunswick zabrania hodowli tego gatunku pytona.

Niestety nie jest to odosobniony przypadek. Ostatnio znalazłam informację o pijanym mężczyźnie zjedzonym przez pytona w Indiach. Niestety autor tej wiadomości nie jest dla mnie zbyt wiarygodny, oceńcie sami:

wąż-ludojad Człowiek w roli menu

http://sportsmasher.com/

Również w Polsce krążą historie o obecności egzotycznych gatunków. Swego czasu krążyły sensacyjne wieści o rzekomej pumie, która widziana była od Krakowa po Opole. Po sieci krążyły filmiki z rzekomo widzianą pumą,  w telewizji miały swoje 5 minut osoby, które spotkały tajemniczego kota. Jak szybko sensacja się pojawiła, tak szybko temat ucichł. Wcześniej nie spotkałam się nigdzie z informacją o rozwiązaniu sprawy, a tu nagle czytam, że 4 sierpnia Dziennik Zachodni podał informację, że puma została zastrzelona. Podobno były 3 albo aż 5 kotów, które uciekły z nielegalnej hodowli z Czech. Cała sprawa została zatuszowana przez władze, a zwłaszcza fakt zabicia pumy/pum. No bo jak najłatwiej rozwiązać niewygodny problem?

Oprócz tej polskiej chupacabry, słyszeliśmy już o piraniach w Wiśle, a nawet krokodylach w Zalewie Rybnickim! Pozostaje nam czekać na dalsze nowinki i mieć się na baczności!

Jak się okazuje nie tylko egzotyczne  gatunki są śmiercionośne. W październiku 2012 roku na pewnej farmie w stanie Oregon w USA miało miejsce makabryczne wydarzenie. Właściciel farmy wyszedł z domu, nakarmić świnie, i już nigdy nie wrócił. Rodzina znalazła jego protezę i części ciała w zagrodzie dla świń. Do końca nie wiadomo, czy mężczyzna został zjedzony żywcem, czy dostał ataku serca i zmarł, zanim świnie zabrały się za jego konsumpcję.

wąż-ludojad Człowiek w roli menu

W przeszłości mężczyzna został ugryziony przez jedną z macior, po tym jak przypadkowo nadepnął jednego z jej prosiąt. Świni nie zabił. Czy jest więc możliwe, że owa świnia nosiła przez ten czas „urazę” i przy natrafiającej się okazji zaatakowała swojego właściciela?

Poniżej najbardziej zabójcze dla człowieka zwierzęta. Z pewnością dużym zaskoczeniem dla większości z nas będzie fakt, że rekiny zabijają mniej ludzi niż przykładowo słonie i lwy.

wąż-ludojad Człowiek w roli menu

 

wąż-ludojad Człowiek w roli menu

Źródło: internet

Statystyki podają, że hipopotamy są sprawcami śmierci aż 60 osób rocznie! Z pozoru leniwe grubasy, w książeczkach dla dzieci zawsze uśmiechnięte i przyjazne, w rzeczywistości agresywne i niezwykle szybkie. W miejscach ich występowania można spotkać tabliczki ostrzegające o ich obecności.  Z powyższego wykazu, najbardziej śmiercionośny dla wszystkich zwierząt, w tym również dla własnego gatunku jest człowiek. Jest on bezpośrednim jak i pośrednim sprawcą masowego ginięcia licznych osobników niemal wszystkich gatunków zamieszkujących Ziemię. Komary jeszcze nikogo nie zabiły, ale znajdują się na pierwszym miejscu wykazu ze względu na przenoszenie śmiertelnej dla człowieka malarii. Również psy nie są bezpośrednimi sprawcami śmierci dziesiątek tysięcy ludzi rocznie, ale przenoszona przez nie wścieklizna, niestety powoduje tą śmierć u tak wielkiej liczby ludności. 

Niedźwiedź, nasza narodowa maskotka, na świecie nie jest tak pozytywnie postrzegany. Niedźwiedź polarny, mało obeznany z człowiekiem, traktuje go jako łatwą zdobycz. Jest to najbardziej niebezpieczny z niedźwiedziowatych, każde spotkanie z człowiekiem może się dla dwunożnego skończyć tragicznie. Inne gatunki również są niebezpieczne, ale ataki zdarzają się głównie z winy człowieka. Nęcenie niedźwiedzi pokarmem, naruszanie spokoju samicy z młodymi, zapuszczanie się w pojedynkę w rejony legowisk niedźwiedzi, mogą sprowokować atak. Warto pamiętać, że niedźwiedzie pojedynkują się głównie w pozycji stojącej – na tylnych łapach, spotkawszy więc człowieka który zwyczajnie stoi lub idzie, mogą odebrać to jako prowokację do walki. Chyba najbardziej negatywną opinią cieszą się niedźwiedzie zamieszkujące Stany Zjednoczone. Zła sława wynika z opowieści traperów, czy ataków niedźwiedzi na biwaki. Niedźwiedź zabójca, obraz jaki przez lata amerykanie pielęgnowali w wyobraźni jest krzywdzący dla niedźwiedzi, często też usprawiedliwiał kłusowników zabijających niedźwiedzie  dla skór, pazurów, tłuszczu i kłów.

wąż-ludojad Człowiek w roli menu

Źródło: internet

Niedźwiedź jest dużym drapieżnikiem, niebezpiecznym dla człowieka. Ale nie jest maszynką do zabijania. Na każdego człowieka zabitego przez niedźwiedzia czarnego, przypada 13 osób zabitych przez węże, 17 przez pająki, aż 45 przez psy (!), 120 przez pszczoły, 150 przez tornada, 374 przez burze i niestety 60 000 przez ludzi..

Wniosek nasuwa się sam: człowiek był, jest i będzie najgroźniejszym drapieżnikiem  jaki chodził po Ziemi

O autorze

Aneta Bywalec
Aneta Bywalec

Z zamiłowania przyrodnik, w życiu szczęśliwa żona i mama. Jeśli masz pytania lub uwagi, napisz do mnie: aneta@bpbywalec.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *