Przyrodnicze wyprawy – październik

Od kilku lat październik jest moim ulubionym jesiennym miesiącem. Utrzymuje się słoneczna pogoda, nie ma jeszcze mrozów, a liście drzew przybierają wspaniałych barw. Aura zachęca do spacerów i podziwiania piękna otaczającej nas przyrody. Tak, październik zdecydowanie kojarzy mi się z piękną, polską złotą jesienią!

ROŚLINY

Liście nabierają barw, które dodatkowo koloruje coraz niżej wschodzące słońce. I tak:

  • żółcą się liście brzóz, lip, klonów, wierzb i topoli
  • czerwienią się liście osiki, dębu czerwonego, klonu zwyczajnego i jarzębiny
  • brązowieją liście dębu i grabu
  • zielone opadają liście olch

Pod koniec października liście usychają i masowo opadają z drzew. Jako jedyny iglak igły traci modrzew. Dojrzewają szyszki świerka, a dojrzałe już szyszki jodły zaczynają się rozpadać na gałęziach.

październik

 

GRZYBY

W lesie nadal można zbierać grzyby, jest ich jednak z reguły mniej niż we wrześniu. Znaleźć można opieńkę miodową, mleczaja późnojesiennego i gąskę niekształtną.

OWADY

Owady rozpoczynają okres snu zimowego. Praktycznie nie widać już owadów latających, chociaż ten rok odstaje wyraźnie od tej reguły. Wciąż latają trzmiele, zdarzają się ospałe osy, na kwiatach widać motyle, a do okien pchają się biedronki.

Osadnik egeria (Pararge aegeria)

Osadnik egeria (Pararge aegeria)

 

PTAKI

Trwają migracje ptaków. W sadach można zaobserwować „wypasione” szpaki i buszujące sójki. Sójki, orzechówki i sikora sosnówka to takie latające wiewiórki: na zimę gromadzą zapasy wciskając zebrane nasiona w ziemię, przykrywają je liśćmi, patykami, a czasem kamykami. Zapomniane nasiona kiełkują i rodzą się nowe drzewa. W lasach pojawiają się czyżyki. Nasze wrony odlatują na południe, a na ich miejsce przylatują wrony z północy i wschodu. Również myszołowy odlatują na zimę, a w ich miejsce przylatują myszołowy włochate. Jarząbki łączą się w pary i odbywają się hałaśliwe toki. Trwa odstrzał bażantów,  jarząbków oraz odlatujących słonek, kaczek i gołębi grzywaczy.

SSAKI

Drobne ssaki powoli zapadają w sen zimowy, m.in koszatka i popielica. Wiewiórka gromadzi zapasy na zimę – dzięki jej zapominalstwu mają szanse rozwoju dęby, orzechy laskowe i włoskie, jarzębiny, buki, i wiele innych roślin. Wilki gromadzą się w stada na zimę, aby zwiększyć sukces polowania. Samce sarny tracą poroże, kończy się rykowisko (okres godowy jeleni), a zaczyna się bekowisko (okres godowy danieli).  Dziki żerują na bukwi i żołędziach; lochy po wykarmieniu odbudowują masę ciała. A borsuki gromadzą sadło przed snem zimowym.

A oto jak nasi pradziadowie wróżyli w październiku:

  • Gdy październik mroźny, to nie będzie styczeń groźny
  • Gdy w październiku ciepło chadza, w lutym mrozy naprowadza
  • Na Gerarda (3.10) gdy sucho lato będzie z pluchą
  • Październik stoi u dwora, wykop ziemniaki pora
  • W październiku, gdy liść z drzewa niesporo spada, późną wiosnę zapowiada
  • W październiku kawek gromada, słotne dni nam zapowiada
  • Po świętej Brygidzie (8.10) babie lato przyjdzie
  • Gdy październik z wodami, grudzień z wiatrami
  • Na św. Franciszka (10.10) odlatuje pliszka
  • Kto sieje na św. Jadwigę (15.10), ten zbiera figę
  • Do św. Jadwigi pozbieraj jabłka, orzechy i figi
  • Kiedy w św. Gaweł słota, będzie w lecie dużo błota
  • Październik chodzi po kraju, wygania ptactwo z gaju
  • Od św. Urszuli (21.10) chłop się kożuchem otuli
  • Jaki październik, taki marzec, doznał tego niejeden starzec

O autorze

Aneta Bywalec
Aneta Bywalec

Z zamiłowania przyrodnik, w życiu szczęśliwa żona i mama. Jeśli masz pytania lub uwagi, napisz do mnie: aneta@bpbywalec.pl