Dlaczego renifery nie latają?

Dziś Mikołaj! Wszystkie dzieci cieszą się z mniejszych lub większych prezentów, niezależnie, czy prezent przyniósł Mikołaj, Aniołek, Gwiazdor, czy Dziadek Mróz. Warto w tym dniu wspomnieć o reniferach – pomocnikach Mikołaja, bo bez nich prezenty z pewnością by do nas nie dotarły. Ale jak bardzo by się chciało żeby to była prawda, renifery nie latają, no może w bajkach. No właśnie, a dlaczego renifery nie latają?

  1. Nie mają skrzydeł – też to zauważyliście, co? Renifery ze skrzydłami nie sprawdziłyby się w zaprzęgu, bo żeby mogły unieść renifera w przestworza musiałyby być naprawdę ogromne. A w takim wypadku renifery zaprzężone parami do sań po prostu by się poplątały i poobijały.
  2. Zabrakło by magicznego pyłku  – przy wadze około 300 kg jeden renifer na całą noc potrzebowałby zapasu pyłku wystarczającego do uskrzydlenia 10 dzieci przez cały rok w Nibylandii, a na to Dzwoneczek stanowczo się nie zgodziła.
  3. W przestworzach jest zbyt duży ruch – niestety, czasy kiedy sanie mogły swobodnie wędrować po zimowym niebie dawno się skończyły – Mikołaj nie chce ryzykować zderzenia z jakimś samolotem.
  4. Mikołaj nie dostał pozwolenia na loty – wyobrażacie sobie ile czasu zajęło by Mikołajowi otrzymanie pozwolenia na lot we wszystkich krajach świata? Przecież przejście przez tę machinę biurokratyczną zabrało by mu cały czas potrzebny na wykonanie prezentów!
  5. Sanie z prezentami są za duże – nie ważne jak duże byłyby renifery, jak zwinnie by latały, pozostaje problem sań. Ich kształt i waga deklasyfikują je z latania, Mikołaj musiałby dać im jakiś napęd, albo dorobić skrzydła, żeby zgrabnie leciały, a nie wlokły się ociężale, ciągnąć zaprzęg w dół.

Tak więc sami widzicie dlaczego renifery nie latają – po prostu Mikołajowi się to nie kalkuluje. A więc tajemnica jak Mikołaj za ich pomocą rozwozi prezenty wciąż pozostaje nie rozwiązana.

dlaczego-renifery-nie-lataja Dlaczego renifery nie latają?

O autorze

Aneta Bywalec
Aneta Bywalec

Z zamiłowania przyrodnik, w życiu szczęśliwa żona i mama. Jeśli masz pytania lub uwagi, napisz do mnie: aneta@bpbywalec.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *