Black Friday od lat kojarzy się z tłumami w sklepach, ogromnymi promocjami i impulsywnymi zakupami. Jednak coraz częściej mówi się o jego mniej widocznej stronie – wpływie na środowisko. Za pozornie atrakcyjnymi okazjami kryje się nadprodukcja, zwiększona emisja CO₂ i rosnące góry odpadów. Czy jednodniowe szaleństwo zakupów naprawdę jest warte swojej ceny dla naszej planety?
W skrócie
- 🛍️ Temat: wpływ Black Friday na środowisko
- 🌍 Skutki: ślad środowiskowy transportu, plastik i folia, elektrośmieci
- ✊ Ruchy przeciwdziałania: „Make Friday Green Again”, „Buy Nothing Day”
- 💡 Alternatywa: naprawa, pożyczanie, samorozwój zamiast impulsywnych zakupów

Ślad środowiskowy
Im mniej kupujesz, tym mniejszy zostawiasz ślad środowiskowy
— Kolektyw „Make Friday Green Again”
Ze względu na miliony zamówień przez internet w czarny piątek i przez parę następujących po nim dni wyraźnie zwiększa się zanieczyszczenie powietrza związane z transportem zamówień.
Oszacowano, że w 2017 roku w Black Friday co każde 93 sekundy centrum logistyczne Amazona opuszczała pełna ciężarówka diesla.
Na ślad środowiskowy składa się nie tylko transport, ale również koszty wyprodukowania towaru, jego opakowanie, a także opakowanie użyte w czasie transportu.
Jeśli każdy człowiek na Ziemi konsumowałby tyle, ile przeciętny Europejczyk, to potrzebowalibyśmy 4 razy więcej globalnych zasobów.
— Kirsten Svenja Wiebe

Plastik i folia
Coraz więcej konsumentów jest świadoma problemów jakie generuje plastik. Niestety wciąż niewielu konsumentów zdaje sobie sprawę, że kompostowalny i biodegradowalny plastik wcale nie są lepsze dla środowiska niż zwykły plastik, a wręcz przeciwnie, mogą przynieść więcej szkód niż pożytku.
A to za sprawą specyficznych warunków koniecznych do spełnienia, aby mogły być kompostowane lub aby uległy biodegradacji – a takie warunki nie mogą być spełnione jeśli foliówka będzie powiewać na gałęzi drzewa, czy zalegać w rowie melioracyjnym. Co więcej, w Polsce brakuje przetwórni, które mogłyby plastik kompostować, czy przetwarzać. Foliówki zagrażają zwierzętom, które albo się w nie zaplątują, albo je zjadają. Plastik ulega niszczeniu np. przez uderzenia morskich fal i rozkłada się na mikroplastik, który trafia do sieci troficznej, a następnie na nasze stoły.
Śmieci
Od parunastu już lat coraz więcej mówi się o elektrośmieciach, a w kontekście Black Friday jest to tym bardziej palący problem. Według UN Environment co roku produkowane jest około 50 milionów ton e-śmieci (elektryczne i elektroniczne sprzęty). Jedynie 20% jest poddane recyklingowi.
Z badań przeprowadzonych w 2014 roku wynika, że aż 77% mieszkańców UE wolałoby oddać sprzęt do naprawy niż kupić nowy.
Ale co z tego, kiedy bardziej opłaca się kupić nowy sprzęt niż naprawić stary lub kupić do niego części zamienne – czasami nie ma ich nawet w produkcji. To wszystko idealnie wpisuje się w tezę, że producenci tak projektują swoje sprzęty, żeby zepsuły się natychmiast po ustaniu gwarancji i klient był zmuszony do zakupu nowego sprzętu.
Oprócz elektrośmieci pozostaje problem opakowań i nieudanych zakupów – np. tandety z Chin. Część tych śmieci trafia prosto do środowiska, szpecąc krajobraz, zagrażając żyjącym w danym środowisku zwierzętom, a także ludziom. Coraz częściej mówi się, że mikroplastik stał się już częścią obiegu materii w środowisku i znajduje się go m.in. w mięsie ryb.
Działania przeciw gorączce Black Friday
Nie tylko „zieloni” aktywiści namawiają do zbanowania czarnego piątku. W listopadzie 2019 roku francuski parlament zgłosił poprawkę do „ustawy antyśmieciowej” (anti-waste law), w której potępia nadmierną konsumpcję i krytykuje czarny piątek jako katastrofalny dzień dla środowiska. Poprawka nie została uchwalona, ale jeśli wejdzie w życie, będzie to oznaczało, że we Francji reklamowanie czarnego piątku będzie zakazane – dla środowiska i dla dobra konsumenta, który jest przez sprzedawców często wprowadzany w błąd.
Nie tylko francuski rząd dostrzega problem. Ponad 700 francuskich marek zjednoczyło się razem, aby czarny piątek znów stał się zielony i nie nagabują klientów do tańszych zakupów w ten dzień, a wręcz przeciwnie – część sprzedawców zamknęła swoje sklepy.
Inicjatywa „Buy Nothing Day” namawia, aby zamiast kupować nowe rzeczy, zastanowić się, czy nie można czegoś pożyczyć lub naprawić. Te dwa pytania powinny zawsze pojawiać się z tyłu głowy, kiedy przyjdą nam do głowy spontaniczne zakupy.
A więc jeśli jeszcze nie ogarnął Cię szał zakupów, to zastanów się, czy faktycznie potrzebna Ci nowa rzecz. Jeśli koniecznie chcesz skorzystać z promocji to postaw na samorozwój i kup sobie kurs online lub e-booka.
Najczęściej zadawane pytania
Jaki wpływ na środowisko ma Black Friday?
Miliony zamówień internetowych zwiększają emisję CO₂ związaną z transportem, generują ogromne ilości opakowań i plastiku oraz przyczyniają się do wzrostu elektrośmieci, z których jedynie 20% jest poddawanych recyklingowi.
Czy biodegradowalny plastik jest lepszy dla środowiska?
Niekoniecznie – kompostowalny i biodegradowalny plastik wymaga specyficznych warunków, by faktycznie się rozłożyć, a w Polsce brakuje przetwórni zdolnych go przetworzyć, przez co często kończy on jako zwykłe zanieczyszczenie.
Jakie inicjatywy sprzeciwiają się Black Friday?
Francuski kolektyw „Make Friday Green Again” zrzeszający ponad 700 marek oraz inicjatywa „Buy Nothing Day”, która zachęca do pożyczania lub naprawiania rzeczy zamiast kupowania nowych.
Jak można ograniczyć negatywny wpływ zakupów w Black Friday?
Warto zastanowić się, czy dana rzecz jest naprawdę potrzebna, rozważyć naprawę lub pożyczenie zamiast zakupu, a jeśli już korzystać z promocji – wybrać np. kurs online lub e-booka zamiast fizycznego produktu.





Dodaj komentarz