fbpx
Czy wiosna poskromi koronawirusa?

Czy wiosna poskromi koronawirusa?

Koronawirus objął zasięgiem już cały świat, za wyjątkiem Antarktydy. Ale jak to jest, że niektóre kraje bardziej odczuwają skutki epidemii, a inne mniej? Niektórzy wskazują na to, że poza paroma wyjątkami, najbardziej cierpią kraje najbogatsze. Inni wskazują na to, że biedne kraje nie mają funduszy na testy, więc statystyki zachorowań w Afryce mogą być bardzo zaniżone. Tymczasem można zauważyć pewien trend, który wiąże się z warunkami pogodowymi. Czy w związku z tym możemy mieć nadzieję, że wiosna poskromi koronawirusa?

Kwarantanna z pewnością wszystkim daje się we znaki, ale jeśli przemyśleć tę całą sytuację, to trzeba się trochę cieszyć z tego, że epidemia nastała w okresie Wielkiego Postu. Po pierwsze temperatury są jeszcze niskie i nie zachęcają do grillowania, przesiadywania do nocy na bulwarach i w parkach więc łatwiej spełnić warunki kwarantanny. Po drugie w okresie Wielkiego Postu nie odbywają się śluby i wesela, podczas których kilkadziesiąt osób mogło by się zarazić wirusem w tym samym czasie.

Jednak z drugiej strony zima to więcej zachorowań na choroby wywoływane przez wirusy, bo jak ostatnio często jest to powtarzane, wirusy lubią zimno. Wszyscy więc mamy nadzieję, że wraz z nadejściem wiosny fala epidemii się załamie.

Czym jest wirus?

Wirus to zła wiadomość zapakowana w białko.

Sir Peter Medawar – laureat Nagrody Nobla w dziedzinie fizjologii i medycyny w 1960 roku

Bardziej naukowo wirus to bardzo mały czynnik zakaźny zawierający kwas nukleinowy otoczony płaszczem białkowym (kapsydem), mogący namnażać się jedynie w żywych komórkach. Nie jest to organizm żywy, bo zgodnie z definicją żywego organizmu nie posiada ani jednej komórki. Nie wytwarza samodzielnie białek, bo nie maj własnego rRNA. Przemieszcza się w postaci wiriona. Wirion to kompletna cząstka wirusa zdolna do przemieszczenia się z komórki, w której została wyprodukowana do nowego gospodarza.

Koronawirusy to wirusy RNA z osłonką zewnętrzną. Powodują infekcje górnych dróg oddechowych. Koronawirusy zakażają ptaki i ssaki, a od innych ssaków mogą przejść na człowieka. Koronawirus o którym mówimy to SARS-CoV-2. Wirus ten wywołuje chorobę, którą nazwano COVID-19.

Zjadliwość (wirulencja) oznacza właściwości zakaźne czynnika patogennego umożliwiające mu wniknięcie do organizmu żywiciela. Koronawirusy należą do wirusów zjadliwych, a ich cechą charakterystyczną jest lityczny cykl reprodukcyjny, co oznacza, że podczas zakażenia wirusem komórka zostaje zniszczona. Wirusy zjadliwe (wirulentne) wywołują więc choroby, mogą też doprowadzić do śmierci żywiciela.

Jak można obniżyć zjadliwość koronawirusów? Między innymi stosując mydła i dezynfekując powierzchnie preparatami z alkoholem. Dzięki temu otoczka lipidowa wirusa ulega osłabieniu lub degeneracji.

Skąd wziął się koronawirus SARS-CoV-2 wywołujący chorobę COVID-19?

Naukowcy przebadali materiał genetyczny SARS-CoV-2 i wywnioskowali, że wirus pojawił się na przełomie listopada i grudnia ubiegłego roku, co pokrywa się z pierwszymi zachorowaniami na terenie Chin.

Wciąż istnieje spór, czy wirus pochodzi od nietoperzy, od węży, czy od pangolina (łuskowca), który jest prawdziwym przysmakiem Chińczyków.

Wszystko wskazuje na to, że wirus rozprzestrzenił się na świat z tzw. mokrego targu w Wuhanie. Mokre targi (wet market) są to miejsca, w których sprzedaje się dzikie zwierzęta i handluje mięsem. Panują tam więc idealne warunki do powstania mutantów chorobotwórczych.

Globalny trend rozwoju koronawirusa

Jeśli zrobi się ciepło, wirus stanie się mniej zjadliwy, ale kiedy zima powróci powróci też problem koronawirusa. Będziemy jednak mieć czas na znalezieniu leku

Jeśli spojrzeć na mapę świata z zaznaczonymi przypadkami zachorowań i zgonów spowodowanych przez COVID-19 to wyraźnie widać pas biegnący przez północną półkulę. Przypadek? Jeśli cofnąć się do stycznia i przejrzeć mapy wskazujące temperaturę powietrza to w mniejszym lub większym stopniu miejsca z niską temperaturą będą pokrywać się z linią zwiększonej zachorowalności. Mimo to kraje półkuli południowej również borykają się z epidemią, m.in. Brazylia, ale w mniejszym stopniu.

90% przypadków infekcji wystąpiło w rejonach, w których występowały temperatury pomiędzy 3 a 17° C.

Yasemin Saplakoglu

Jak pokazuje przykład SARS-CoV z 2003 roku, zachorowania na terenie Hong Kongu praktycznie wygasły z dnia na dzień, gdy temperatura powietrza wzrosła z 15 do 29° C.

Czy wiosna poskromi koronawirusa? Zestawienie średnich temperatur w styczniu 2019 roku
Średnia temperatura stycznia 2019 roku (z braku danych z tego roku). Źródło
Czy wiosna poskromi koronawirusa? Mapa zarażeń COVID-19 - stan na dzień 27.03.2020
Przypadki COVID-19 na świecie na dzień 27.03.2020. Źródło

Ale jak to możliwe, że inne miasta Chin, zwłaszcza te duże z lotniskami, jak Pekin, czy Szanghaj, który znajduje się na tej samej szerokości geograficznej co Wuhan, odnotowują tak małą liczbę zarażeń? Podobnie jest w drugim co do liczby mieszkańców kraju świata – Indiach. W tym przypadku z pewnością występuje duże niedoszacowanie osób zarażonych i ofiar COVID-19 ze względu na małą dostępność do służby zdrowia, ale porównując liczbę zarażonych i ofiar całego kraju do jednego miasta w Chinach to z pewnością można założyć, że Indie nie zostały dotknięte epidemią w tak dużym stopniu.

Mapa zarażeń COVID-19 w Shanghaju - stan na 27.03.2020
Mapa zarażeń COVID-19 w Shanghaju – stan na 27.03.2020. Źródło
Mapa zarażeń COVID-19 w Indiach - stan na 27.03.2020.
Mapa zarażeń COVID-19 w Indiach – stan na 27.03.2020. Źródło

Dla porównania w prowincji Hubei, z której koronawirus rozprzestrzenił się na cały świat na dzień 27.03.2020 potwierdzonych zostało 67 801 przypadków zachorowań, 3 174 osoby zmarły, wyzdrowiało 61 732, a kwarantannie lub leczeniu podlega wciąż około 2895 osób.

Wilgotność powietrza brakującym ogniwem

Okazuje się, że nie tylko wysoka temperatura jest czynnikiem hamującym rozprzestrzenianie się wirusa. Drugim ważnym czynnikiem jest wilgotność – im wyższa, tym wirus ma gorsze warunki do rozprzestrzeniania się.

Kropelki przenoszące wirusy nie pozostają tak długo w zawieszeniu w wilgotnym powietrzu, a wyższe temperatury prowadzą do szybszej degradacji wirusów

Elizabeth McGraw z Pennsylvania State University

Przyjrzyjmy się Turcji. Pokaźny kraj (ponad 82 mln ludności), niskie temperatury w miesiącach zimowych, kraj w dużej mierze żyjący z turystyki, społeczeństwo towarzyskie i lubiące rodzinne spotkania, czy wyjścia na kawę lub tradycyjną turecką herbatę. Wielu Turków wypiera istnienie epidemii i w dalszym ciągu praktykuje spotkania towarzyskie, a pomimo tego liczba zachorowań wynosi 5 968 i 92 przypadki śmiertelne co na tak duży kraj jest nieco zaskakujące.

Zwłaszcza jeśli liczby te zestawić z dużo mniejszą Szwajcarią (liczba ludności 8,5 mln), gdzie na dzień 27.03.2020 zachorowało 12 928 osób, a zmarło aż 231.

Skąd ta rozbieżność? Być może odpowiedzią na to nurtujące pytanie jest bardzo wysoka wilgotność powietrza występującą w Turcji nocą.

Wracając do Shanghaju trzeba wiedzieć, że panuje tam wilgotny klimat subtropikalny, co oznacza, że nawet w suchych miesiącach (zimowych) jest tam dość sporo opadów. Pekin pozostaje dla mnie zagadką, bo od grudnia do marca panują tam niskie temperatury, jest tez mało opadów, w związku z czym Pekin nie pasuje do zakładanego profilu klimatycznego.

Konkluzja

Wszyscy podkreślają, że nie należy wiązać obecnej sytuacji z przypadkami SARS czy MERS – każdy wirus jest inny, a na dodatek mutuje, dlatego nie ma co liczyć na dokładnie taki sam koniec jak w przypadku poprzednich epidemii.

Po drugie trzeba być ostrożnym z hura optymizmem na nadchodzące ocieplenie, bo może wywołać nadmierny entuzjazm społeczeństwa, które przestanie przestrzegać warunków kwarantanny i roznosić wirusa dalej i dalej.

A po trzecie nawet gdyby faktycznie temperatura mogła poskromić wirusa, to trzeba pamiętać, że po lecie przychodzi jesień i zima i wirus znów może zaatakować. Dodatkowo trzeba przypomnieć, że klimat nie ma wpływu na wirusa w zamkniętych pomieszczeniach, a więc nawet kilka dni po gwałtownym ociepleniu wirus może utrzymać się na poręczach, klamkach, ławkach i td.

Jeśli jednak pogoda będzie naszym sprzymierzeńcem, to będziemy mieć parę miesięcy, aby lepiej przyjrzeć się samemu wirusowi, jego zdolnościom do rozprzestrzeniania się i przede wszystkim będzie czas, żeby opracować lek i szczepionkę, aby w przyszłym sezonie wirus znów nie zbierał żniwa.

Cała sytuacja powinna nas nauczyć, żeby w końcu myć ręce, kichać i kaszleć w chusteczkę, albo zgięcie łokcia i żeby nie wychodzić do pracy, kościoła, nie puszczać dzieci do placówek wychowawczych, gdy jesteśmy mocno przeziębieni.

Jeszcze raz należy podkreślić, że cieplejsze powietrze może ograniczyć liczbę zachorowań, ale wysoka temperatura i wilgotność powietrza nie chronią przed zarażeniem – takie jest stanowisko WHO.

Źródło: strona WHO

Chiny natomiast przełknęły gorzką pigułkę prawdy i podjęły poważne kroki, aby uniemożliwić powstaniu kolejnych pandemii wirusów odzwierzęcych w przyszłości. 24 lutego 2020 roku Chiny zakazały handlu dzikimi zwierzętami i ich zabijaniu.

Coraz więcej głosów z całego świata wzywa również do ograniczeniu hodowli przemysłowej zwierząt. Fermy przemysłowe, w których żyją stłoczone setki zwierząt sprzyjają przenoszeniu się chorób, a co gorsza mutacji patogenów do coraz bardziej niebezpiecznych szczepów.


Źródła:
Obraz z grafiki tytułowej pochodzi od Pete Linforth z Pixabay 
Mapa zachorowalności by John Hopkins Univeristy
Mapy z temperaturami
Artykuły o związku pomiędzy wyższą temperaturą powietrza, a niższą zachorowalnością:
1. Preliminary evidence that higher temperatures are associated with lower incidence of COVID-19, for cases reported globally up to 29th February 2020
2. Could the summer bring an end to COVID-19?
Artykuł o związku z wyższą temperaturą a niższą zachorowalnością
Biologia Villego, wydanie z 2011 roku, Oficyna Wydawcza MULTICO

Mity o koronawirusie wg WHO

Comments

No Comments

    Leave a comment

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *