Veganuary, czyli styczeń w duchu vege

W 2014 roku styczeń został ogłoszony miesiącem weganizmu. Stworzono na tę okazję nawet specjalną nazwę: Veganuary, czyli prosto mówiąc styczeń w duchu vege. Jego celem jest promocja życia w stylu wegańskim, czyli takim, w którym ogranicza się cierpienie zwierząt, pomaga się planecie, a także polepsza się swoje zdrowie.

W październiku podjęłam wyzwanie niejedzenia mięsa przez miesiąc. Nie dość, że z miesiąca zrobiły się trzy miesiące, to zdecydowanie zmienił się mój światopogląd dotyczący jedzenia. Zdecydowanie skłaniam się nie tylko do diety wegańskiej, ale również do wegańskiego stylu życia. Jednak 30 lat przyzwyczajeń nie tak łatwo zmienić i nabrać nowych nawyków, zwłaszcza mając na wyżywieniu małe dzieci. Dlatego do Veganuary postanowiłam podejść strategicznie i do tego również zachęcam i Was.

Przez cały styczeń w dalszym ciągu nie będę  jeść mięsa. Ale dodatkowo w każdym tygodniu będę się starać wyeliminować lub zastąpić produkt odzwierzęcy zamiennikiem roślinnym. Np. zamiast mleka krowiego będę pić mleko migdałowe, z masła zrezygnuję bo nie wyobrażam sobie, żeby coś mogło je zastąpić, a do margaryn roślinnych nie jestem przekonana.  Znowu kanapka z serem? A może zamiast niego twarożek z nerkowców? Ciasto bez jajek? Da się zrobić!

Podejmij wyzwanie!

Zapraszam wszystkich chętnych do podjęcia wyzwania na grupę wsparcia na Facebooku „Bez mięsa„, gdzie oprócz porad w zakresie diety wegańskiej, będziemy wymieniać się przepisami, a początkiem każdego tygodnia będę publikować temat wyzwania na dany tydzień.

Uczestników wyzwania zapraszam do wrzucania zdjęć ze swoimi osiągnięciami na Instagram, z oznaczeniem posta hasztagiem #weganuary oraz oznaczeniem @blisko_przyrody.
Dla jednej z osób biorących udział w wyzwaniu przewidziałam nagrodę książkową, więc warto się udzielać na Instagramie 🙂

A więc postanowieniom noworocznym mówię: go vegan! 🙂

 

O autorze

Aneta Bywalec
Aneta Bywalec

Z wykształcenia biolog, z zamiłowania przyrodnik, w życiu szczęśliwa żona i mama. Jeśli masz pytania lub uwagi, napisz do mnie: [email protected]

2 komentarze

Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *