Co to jest ten zero waste?

co to jest ten zero waste?

Czy da się żyć tak, by produkować mniej śmieci i jednocześnie nie rezygnować z wygody? Coraz więcej osób pokazuje, że to możliwe. Zero waste to nie chwilowy trend, ale świadome podejście do codziennych wyborów, które mogą realnie wpłynąć na środowisko. Sprawdź, na czym polega i jak zacząć w prosty sposób.

W skrócie

  • ♻️ Definicja: „zero odpadów” – minimalizm i ekonomiczne wykorzystanie zasobów
  • 🇵🇱 Korzenie: nasi dziadkowie i pradziadkowie byli pionierami zero waste
  • 💪 3 filary: oszczędzaj zasoby, nie marnuj, szanuj to co masz
  • 🎁 Korzyści: zdrowie, czas, pieniądze, lepsza przyszłość
co to jest ten zero waste?

Przyjęło się, że wszystko co jest na topie przychodzi do nas zza zachodniej granicy. I tak też było z ruchem zero waste, ale jedynie z nazwy i sformułowanej ideologii, bowiem to m.in. Polacy, a dokładniej nasi dziadkowie i pradziadkowie byli pionierami zero waste.

Czym jest ruch zero waste?

No dobrze, ale co to jest ten zero waste? Pojęcie 'zero waste’ oznacza dokładnie 'zero odpadów’, 'zero śmieci’. Ruch zero waste promuje minimalizm, slow life, ekonomiczne wykorzystanie zasobów i życie bez zbędnego marnowania tych zasobów. A kto potrafi lepiej gospodarować dobrami materialnymi, jak nie ten, kto ma ich mało? Na zachodzie jest to w głównej mierze nowa moda, ale jej zaletą jest szerzenie świadomości ekologicznej, walka z plastikowymi opakowaniami, powrót do rzeczy wielorazowych, a więc oszczędzanie zasobów, a także wskrzeszenie zwyczaju naprawiania w zamian za wyrzucanie i kupowanie nowych rzeczy.

Tak naprawdę ruch zero waste można opisać tymi trzema hasłami:

co to jest ten zero waste?-filary

Trzy filary zero waste

Oszczędzaj zasoby – zrezygnuj z wszelakich jednorazówek, nie lej wody kiedy nie musisz, nie świeć światła kiedy nie potrzeba, nie bierz słomki do napoju jeśli nawet z niej nie korzystasz, etc.

Nie marnuj – kupuj tyle jedzenia ile potrzebujesz, sklepy i targi są wszędzie, otwarte w różnych godzinach, nie musisz kupować na zapas ilości jedzenia pozwalające przetrwać armagedon. Zacznij kompostować – zmniejszy się ilość śmieci zmieszanych w Twoim gospodarstwie domowym. Masz stare swetry, w których nie chodzisz? Nie wyrzucaj! Oddaj komuś, albo przerób na modne ozdoby. Nalałeś za dużo wody do wanny? Możesz nią spłukać toaletę, etc.

Szanuj to co masz – dawaj nowe życie starym przedmiotom, wymieniaj się, naprawiaj, nie wyrzucaj, ale i nie kupuj jeśli nie musisz.

Według mnie ruch zero waste wprowadził styl życia naszych dziadków na wyższy poziom wtajemniczenia. Gdy zaczynamy skanować nasz tryb życia, nasze przyzwyczajenia, to w pewnym momencie odkrywamy bolączki nękające świat XXI wieku, ale też poznajemy narzędzia i metody, aby się im przeciwstawić. Zagłębiając się w temat wiele kwestii da Wam dużo do myślenia i zrewiduje Wasze podejście do wielu spraw. Np. czy będąc zero waste można bez wyrzutów sumienia jeść mięso i nabiał? Albo czy kupując w sieciówkach jestem zero waste?

Moja babcia – wzór zero waste

Moim absolutnym idolem i niedoścignionym wzorem do naśladowania w „duchu zero waste” jest moja babcia.

Kto jak nie ona ganiła mnie żeby lodówkę otwierać jedynie na sekundę potrzebną do wyciągnięcia lub włożenia produktu, kto upominał, żeby nie lać tyle wody podczas zmywania naczyń, nie marnować jedzenia, nie, nie i po tysiąckroć nie wypaliło we mnie trwały ślad. Od dziecka miałam wpajany szacunek do zasobów, do jedzenia i do rzeczy materialnych, więc można powiedzieć, że nie jestem zupełnym żółtodziobem w temacie zero waste. W moim obecnym stylu życia z pewnością pomogła mi też troska o przyrodę. Np. filmy o żółwiach połykających foliowe woreczki zniechęciły mnie do tego rodzaju opakowań na długie lata zanim Bea Johnson (liderka ruchu zero waste, możecie o niej co nie co przeczytać w moim starszym wpisie: klik) wpadła na pomysł ograniczenia rocznych odpadów do zawartości słoika.

Jest dla mnie oczywiste, że jeszcze długa droga przede mną i pewnie nigdy nie będę taka „zero wasteowa” jak moja babcia, która czasami do przesady używa jednej szmatki do mycia, mimo, że jest w niej więcej dziur niż w szwajcarskim serze. Pewnie też nigdy mi się nie uda zmieścić z roczną produkcją śmieci całej mojej rodziny w jednym słoiku. Ważne żeby nie dać się zwariować czyimś obsesjom i rojącym się jak grzyby po deszczu modom lifestylowym. Warto jednak od jednych i drugich zebrać całą kwintesencję i małymi kroczkami wprowadzać podpatrzone pomysły do swego życia.

Nieważne jakie będą Wasze motywy: ciekawość, chęć podjęcia wyzwania, czy dbałość o środowisko. Nie chodzi o to, czy rocznie wyprodukujesz jeden słoik śmieci, czy dwa, ale o wybory jakich będziesz dokonywał na co dzień i skutki tych wyborów.

Co zyskasz przechodząc na zero waste?

Podejmując krok na drogę zero waste zyskasz:

  • zdrowie – eliminujesz plastik, chemię – odkrywasz, że większość kupowanych dóbr jest Ci niepotrzebna, a kosmetyki możesz zrobić sam; szukasz żywności ze sprawdzonych źródeł, naturalnej i nieprzetworzonej
  • czas – stawiając na przedmioty wielorazowego użytku oszczędzasz na czasie potrzebnym do robienia zakupów wciąż i wciąż tych samych produktów. I nie musisz tak często wynosić śmieci!
  • pieniądze – tak! przechodząc na zero waste sporo oszczędzasz, bo z wiru zakupoholizmu uciekasz w zaciszny nurt minimalizmu
  • przyszłość – jaka przyszłość? Z czystszym środowiskiem, z czasem spędzanym z bliskimi, z radością z wykonywania prac ręcznych, tworzenia kosmetyków, zaprawiania, czy naprawiania

Polecana książka

Mam nadzieję, że teraz, gdy ktoś zapyta Cię „a co to jest ten zero waste?” to będziesz potrafił/a dać odpowiedź. A jeśli ta idea jest bliska Twojemu sercu i masz ochotę dowiedzieć się o niej czegoś więcej, albo zainteresować nią innych, to polecam książkę Kasi Wągrowskiej „Życie zero waste” – książka wpisana w polskie realia, dzięki czemu bardziej strawna dla początkujących.

życie zero waste - Katarzyna Wągrowska

Sprawdź cenę →


*Artykuł zawiera linki afiliacyjne.

Najczęściej zadawane pytania

Co dokładnie oznacza „zero waste”?

Dosłownie „zero odpadów” lub „zero śmieci” – ruch promujący minimalizm, slow life i ekonomiczne wykorzystanie zasobów, bez zbędnego marnowania.

Jakie są trzy filary ruchu zero waste?

Oszczędzanie zasobów (rezygnacja z jednorazówek), niemarnowanie (kupowanie tylko tego, co potrzebne, kompostowanie) oraz szanowanie tego, co się ma (naprawianie, wymiana, dawanie rzeczom drugiego życia).

Czy zero waste to nowy trend zachodni?

Nie do końca – choć nazwa i ideologia przyszły z zachodu, podobny styl życia praktykowały już pokolenia naszych dziadków i pradziadków, dla których oszczędne gospodarowanie zasobami było codziennością.

Jakie korzyści daje przejście na zero waste?

Przede wszystkim zdrowie (mniej plastiku i chemii), czas (mniej częste zakupy), pieniądze (mniej zakupoholizmu) oraz lepszą przyszłość dzięki czystszemu środowisku.

Poradnik

Zobacz więcej poradników

Dla małych przyrodników

Zwierzęta Polski – kolorowanka przyrodnicza

25 gatunków z polskich lasów, łąk i rzek. Książka Blisko Przyrody.

Awatar Aneta Bywalec

Autorka

2 odpowiedzi na “Co to jest ten zero waste?”

  1. Bardzo fajny wpis, ja też mam kilka 'zero wastowych’ rzeczy po babci. Z takich nie do dostania używam (głównie w lato) plastikowych łubianek, mam też cały stos chusteczek wielorazowych, które spędziły kilka dekad w szafie (babcia nie była minimalistką;) ). Używam też maszynki na żyletki po dziadku męża.

    1. Awatar Aneta Bywalec
      Aneta Bywalec

      A ja dawno, dawno temu Tacie wyrzuciłam taką maszynkę, bo myślałam, że już nie używa! Do dzisiaj oboje tego przeżyć nie możemy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *