Orzechy piorące
Orzechy piorące z Indii to moje najnowsze odkrycie, które ma zastosowanie w ekologicznym domu. A właściwie zastosowanie mają skorupy tychże orzechów, pochodzącego z Indii i Nepalu drzewa Sapindus mukorossi, w tłumaczeniu na polski orzechowiec myjący lub mydłowiec. Zawarta w łupinach saponina ma właściwości grzybobójcze, bakteriobójcze oraz owadobójcze. W kontakcie z wodą saponina ma cechy odtłuszczające i wytwarza naturalną substancję mydlaną.

W skrócie
- Skorupy owoców mydłowca (Sapindus mukorossi) z Indii i Nepalu zawierają saponinę o właściwościach myjących i odtłuszczających.
- W pełni ekologiczne, dobre dla alergików, bezwonne i ekonomiczne – 1 kg (ok. 35 zł) wystarcza na około 120 prań.
- Do prania wystarczy 7-10 skorup w lnianym woreczku, można prać w temperaturze do 90°C.
- Same orzechy dają czyste, odplamione pranie, ale mocniejsze plamy wymagają dodatku odkażacza lub sody oczyszczonej.
- Brak zapachu i lekką szorstkość można wyeliminować olejkami zapachowymi i suszeniem w pralko-suszarce.
- Jakość bywa niejednorodna między partiami – warto to mieć na uwadze.
Zalety orzechów piorących

Wydaje się, że orzechy mają same zalety:
- są w 100% ekologiczne, są skutkiem ubocznym zbioru orzechów, nie zawierają związków chemicznych, nie powodują więc skażenia środowiska (jedynym obciążeniem dla środowiska, które dostrzegam to problem produkcji dwutlenku węgla w trakcie transportu orzechów do krajów całego świata)
- są idealne dla alergików i osób cierpiących na różne choroby skóry
- są bezwonne, nie brudzą prania
- są ekonomiczne: jedną porcję skorup można użyć nawet do 3 prań, kilo skorup ma wystarczyć na około 120 prań, co przy cenie około 35 zł za 1 kg stawia proszki do prania daleko w tyle.
Jak prać orzechami?
Tyle w teorii. Jeśli chodzi o praktykę to faktycznie miałam pewne obawy, np. że białe pranie może się zabarwić, albo że pranie będzie miało zapach skorup (dla mnie lekko mdlący zapach toffi). Nic z tych rzeczy. Do pierwszego prania wrzuciłam ręczniki, bieliznę ze skarpetami oraz wkłady do pieluszek wielorazowych. Do lnianego lub bawełnianego woreczka wrzuca się od 7 do 10 skorup, zawiązuje się woreczek i wrzuca do bębna. Prać można w dowolnej temperaturze do 90°C. Ja wybrałam temperaturę 40°C i dodatkowo dodałam płaską łyżkę odkażacza, który również jest przyjazny środowisku, antyalergiczny i bardzo wydajny, zawiera m.in. sodę oczyszczoną, co miało zagwarantować faktyczne wybielenie plam. Jakie uwagi po praniu?
Plusy po praniu
„+” pranie idealnie czyste, skarpetki jakby wyprane w wybielaczu, ciemniejsze rzeczy nie wybielone, ale dokładnie odplamione, nie było żadnych zabarwień od skorup ani też lepkiego nalotu. Niestety w większości te plusy zawdzięczam odkażaczu, bo pomimo, że pranie przy użyciu samych orzechów jest czyste i odświeżone, jednak mocniejsze plamy nie puściły. Trzeba więc użyć odkażacza lub łyżeczki sody oczyszczonej.
Minusy po praniu
„-” brakowało mi zapachu, pranie pachniało, jakby się je wyprało w zbyt małej ilości proszku; pranie faktycznie było zmiękczone mimo braku płynu do płukania, ale czuć było że ręczniki są bardziej szorstkie niż zazwyczaj. Tak jak w koszyku z pysznymi, słodkimi truskawkami może trafić się jedna gorzka, tak w partii orzechów mogą trafić się jakieś gorszego sortu. Minusem produktu jest więc jego niejednorodność.
Jak wyeliminować minusy
Na szczęście większość moich minusowych uwag dało się wyeliminować. Problem braku zapachu rozwiązany został przez dodanie olejków zapachowych – wystarczy wlać kilka kropel do przegródki na płyn do płukania. Olejki powstają z naturalnych składników, są wydajne, dodatkowo mają właściwości aromaterapii. Problem szorstkości został wyeliminowany przez wysuszenie prania w pralko-suszarce: po wysuszeniu pranie było miłe w dotyku i lekko pachniało zapachem olejku. Prane były ubrania dla dzieci więc z satysfakcją i wyraźną ulgą chciałabym stwierdzić, że spokojnie mogę odstawić proszki i stosować zdrowsze dla mojej rodziny orzechy, które przy okazji są przyjazne dla środowiska i naszej kieszeni. ALE.. Orzechy orzechom nierówne. Pranie z pierwszej partii orzechów było zdecydowanie lepsze od prania z kolejnego opakowania. W dodatku może się zdarzyć, że pranie się zatłuści, a cóż nam po bieliźnie, która nie oddycha? Także ekologia, ekologią, ale czasem warto przemyśleć, czy rzeczywiście produkty eko są lepsze dla nas i dla naszej kieszeni.
Inne zastosowania
Orzechy piorące mają też inne zastosowania, m.in. stosuje się je w zmywarkach, do sprzątania domu, mycia samochodu, czyszczenia srebra i złota, jako szampon dla zwierząt, środek myjący do ciała i włosów i wiele innych.
Najczęściej zadawane pytania
Co to są orzechy piorące?
To skorupy owoców mydłowca (Sapindus mukorossi), drzewa pochodzącego z Indii i Nepalu, zawierające saponinę o naturalnych właściwościach myjących i odtłuszczających.
Jak prać orzechami piorącymi?
Wystarczy 7-10 skorup w lnianym lub bawełnianym woreczku wrzuconym do bębna pralki. Prać można w temperaturze do 90°C.
Czy orzechy piorące radzą sobie z trudnymi plamami?
Same orzechy dają czyste, odświeżone pranie, ale mocniejsze plamy wymagają dodatku odkażacza lub łyżeczki sody oczyszczonej.
Jak poprawić zapach i miękkość prania orzechami piorącymi?
Wystarczy dodać kilka kropli olejku zapachowego do przegródki na płyn do płukania oraz suszyć pranie w pralko-suszarce.

Witam, po przeczytaniu Twojego wpisu wypróbowałem orzechy piorące i to naprawdę działa. Faktycznie do białych rzeczy najlepiej używać odkażacza czy też sody.
pozdrawiam
Pracz