Przyroda a Zielone Świątki
Zesłanie Ducha Świętego jest świętem ruchomym – przypada 7 tygodni po Wielkanocy, a zatem obchodzimy je w okresie pełnego kwitnienia łąk i krzewów. Tradycja Zielonych Świątek sięga jeszcze wieków, gdy ludność była owładnięta przesądami, a gusła i czary były na porządku dziennym. Pomimo że jest to święto katolickie, chciałabym odnieść się właśnie do tych starych przesądów i wierzeń ludzi w czarodziejską moc roślin.
W skrócie:
- 🌿 Nazwa „Zielone Świątki” wzięła się od zwyczaju majenia domów zielonymi gałęziami
- 🌳 Brzoza i tatarak to rośliny najbardziej charakterystyczne dla tego święta
- 🪄 Gałązki miały chronić przed złem, chorobami, urokami i pożarem
- 🐄 To także święto pasterskie – bydło ozdabiano gałązkami dębu i okadzano ziołami
- 🧙 Wierzba rokita była symbolem kontaktów czarownic z diabłem
Skąd wzięła się nazwa „Zielone Świątki”?
W tradycji ludowej święto to było symbolem pożegnania wiosny i powitania lata. Ludzie świętowali zakończenie okresu prac wiosennych i oczekiwali na płodne rezultaty ich ciężkiej pracy. Powszechnie majono domy i obejścia zielonymi gałęziami – stąd wzięła się potoczna nazwa Zielone Świątki. Wierzono, że młoda zieleń oraz życiodajne soki wiosennych gałązek wpływają na wzrost roślin i ich plenność, a także chronią przed chorobami i urokami.
Zwyczaj majenia domów zielenią był przez pewien czas zakazany przez Kościół ze względu na to, że łączył się z wiarą w zabobony (gałązki wetknięte za drzwi i okna miały chronić przed wejściem zła, a gałązki przyniesione na pola z kościoła lub cerkwi miały chronić zasiewy od gradobicia), ale zakazywała go również władza świecka, argumentując, że niepotrzebnie niszczone są drzewa i krzewy.
Brzoza i tatarak – rośliny święta
Brzoza – jej zielonymi gałązkami zdobiono ściany domów, futryny okien, ramy obrazów i ikon, wrota i płoty, kościoły, cerkwie i kapliczki. Według wierzeń gałązki brzozy miały właściwości czarodziejskie, lecznicze i oczyszczające. Skutecznie wypędzały złe duchy, odczyniały uroki i chroniły przed „złym spojrzeniem”. Gałązki brzozy i lipy zabezpieczały przed pożarem; lipa, brzoza i klon ochraniały i oczyszczały powietrze.
Tatarak (tatarskie ziele, kalmusowe ziele) zaczęto stosować dopiero w XVI w., gdyż wcześniej roślina ta nie była znana w naszym kraju. Uważany był za roślinę magiczną, mającą moc odpędzania wszelkiego zła. Strojono nim izby, podwórka, a nawet psie budy – miał bowiem odpędzać pchły, komary i inne insekty, a także zapewnić przyjemny zapach. Jeszcze w latach 50–60 XX wieku rozrzucano go w domu i na podwórzach. W bardziej tradycyjnych miejscowościach w wigilię Zielonych Świątek rzucano tatarak przed progiem domu jako ochronę przed wejściem zła; rozrzucony w domu miał odpędzać pchły. Zebrany po święcie tatarak używano do płukania włosów.
Regionalne zwyczaje majenia
Obok brzozy i tataraku popularne były też inne rośliny – różne dla różnych regionów Polski:
- gałęzie lipy, klonu, jesionu i świerka – w Białostockiem
- gałązki modrzewia, świerka i buka – używali ich Łemkowie
- gałązki buka lub modrzewia – w Beskidzie Żywieckim
- pęki kwiatów i ziół łąkowych jako ochrona przed piorunami – w Mieleckim
- gałęzie lipy, kasztanowca, klonu, dębu i buczyny – w różnych rejonach Podkarpacia
- gałązki osiki wieszane w oborach – na Pogórzu Przemysko-Dynowskim, w celu odstraszenia czarownic przed kradzieżą mleka

Wierzba rokita i ludowe zaklęcia
Wierzba rokita była symbolem kontaktów czarownic z diabłem – rokitą. Stare wierzby stanowiły bramy do zaświatów, miał zamieszkiwać je też sam Rokita. Zbierając poranną rosę, gdy napotkały wierzbę rokity, czarownice miały nią potrząsać i wołać formułki odbierające krowom mleko:
Rokita, daj mlyka,
oddaję ci duszę i ciało,
bo mi się mlyka zachciało.
Lipa, klon, buk, jesion i grab chroniły przed złem. W obrządku prawosławnym popularny był miodownik melisowaty, który przynoszono do cerkwi i zdobiono nim świecę troicką, wkładaną w dłonie umierającego – zioła miały chronić przed chorobami. Przed napaścią rusałek (według wierzeń były to dusze dzieci, które zmarły bez chrztu) miały chronić pachnący piołun i lubczyk.
Zielone Świątki jako święto pasterskie
Na głowach krów wieszano gałązki dębu, by miały mocne rogi i nie zrzucały ich sobie przy bodzeniu. Bydło okadzane było dymem ze spalanych ziół, a po grzbiecie i bokach toczono jaja. Zwyczaj najlepiej zachował się wśród górali, którzy w Zielone Świątki palą wielkie ogniska, z których odpala się fakły (kozubki), czyli pochodnie z kory świeżego świerka.
Na długim kiju formowano z nich rodzaj sakwy, do którego wlewano żywicę, po czym zapalano ją i obchodzono pola, aby odpędzić złe duchy od pól i zagonów.

Może przy okazji tego święta warto powrócić – nie do zabobonów z nim związanych, ale do leczniczych właściwości roślin. Umajmy nasze domy, wprowadzając do nich świeżość i zapach natury.
Zielone Świątki – najczęściej zadawane pytania
Skąd wzięła się nazwa Zielone Świątki?
Od zwyczaju majenia domów i obejść zielonymi gałęziami, którym wierzono, że chronią przed złem, chorobami i pożarem.
Jakie rośliny są charakterystyczne dla tego święta?
Przede wszystkim brzoza i tatarak, a regionalnie także lipa, klon, jesion, świerk, modrzew, buk, dąb i osika.
Czym była wierzba rokita w wierzeniach ludowych?
Symbolizowała kontakt czarownic z diabłem – rokitą. Wierzono, że stare wierzby są bramami do zaświatów i że czarownice odprawiały przy nich zaklęcia odbierające krowom mleko.
Dlaczego Zielone Świątki nazywane są świętem pasterskim?
Bo bydło zdobiono gałązkami dębu, okadzano dymem ze spalanych ziół, a górale palili ogniska i obchodzili pola z pochodniami (kozubkami), by odpędzić złe duchy.
Do czego służył tatarak?
Miał moc odpędzania zła i insektów – strojono nim izby i podwórka, rzucano przed progiem domu, a po świętach używano do płukania włosów.




Jedna odpowiedź