Swego czasu mocno interesowałam się konkursami fotografii przyrodniczej. Postanowiłam wypytać jednego z laureatów takiego konkursu, czy prestiż płynący z wygrania takiego konkursu przekłada się na dalszy sukces w branży fotograficznej. Niewinne pytanie o konkursy przerodziło się w ciekawą rozmowę z zaskakującymi refleksjami na temat fotografii przyrodniczej.

O konkursy fotograficzne i fotografię przyrodniczą wypytywałam Łukasza Bożyckiego – doktora nauk biologicznych, reportera
i fotografa, dwukrotnego laureata międzynarodowego konkursu fotograficznego organizowanego przez BBC Worldwide i Muzeum Historii Naturalnej w Londynie, finalistę Wielkiego Konkursu Fotograficznego National Geographic Polska – i można by tak wymieniać dalej!

Aneta: CZY UDZIAŁ W KONKURSACH FOTOGRAFICZNYCH MOŻE OTWORZYĆ DROGĘ DO KARIERY FOTOGRAFICZNEJ?

Łukasz: Konkursy fotograficzne są początkiem drogi do zarabiania na zdjęciach. Jeśli chcemy się zajmować fotografią przyrodniczą dobrze żebyśmy mieli mandat do tego, legitymację, żeby pokazać że jesteśmy dobrymi, szanowanymi fotografami. I to można zrobić na kilka różnych sposób: można mieć znaczące publikacje, można mieć odpowiednie współprace, być ambasadorem marek fotograficznych, można wygrywać czy być wyróżnionym na różnych konkursach, realizować projekty ze znanymi ludźmi. Rzadko tak jest, że ludzie oceniają same zdjęcia, więc konkursy fotograficzne mogą pomóc w tym, ze będziemy odbierani bardziej profesjonalnie. Trzeba przy tym pamiętać, że wygranie takiego konkursu, czy zdobycie wyróżnienia jest pewnego rodzaju szczęściem. Wygrywające zdjęcia muszą się wyróżniać na tle innych, być jedynym w swoim rodzaju, przedstawiać jakąś niesamowitą historię z życia przyrody. Jeśli Twoje zdjęcie się wyróżnia, jest jedyne w swoim rodzaju to masz zdecydowanie większe szanse. Jeśli jest jednym z wielu to raczej przepadniesz. Poza tym jeśli jest jednym z wielu to sugeruje, że dość łatwo je można zrobić. Skoro mamy 20  podobnych ujęć to nie jest ono zbyt skomplikowane. Ale jeśli to zdjęcie się wyróżnia, to chyba nie jest łatwe do zrobienia, czy do wykombinowania jak je zrobić.

Jednak nie konkursy, ale ciężka praca otwierają drogę do kariery. Jeśli będziesz ciężko pracować, jeśli będziesz mieć do tego pasję, ludzie zaczną Cię zauważać, będą postrzegać Cię jako eksperta, a Twoja kariera zacznie posuwać się do przodu. Liczy się też charakter. Jeśli chcesz żeby ludzie zapraszali Cię do programów, współpracy, a jesteś socjopatą społecznym to na nic nie zdadzą Ci się wygrane w konkursach. 

Aneta: CO MOŻE PAN POWIEDZIEĆ O ZARABIANIU NA FOTOGRAFII PRZYRODNICZEJ?

Łukasz: Kiedy zaczynamy zarabiać na fotografii przyrodniczej, gdy mamy presję czasu, dostajemy zlecenie, gdy produkujemy własny film, książkę, mamy do napisania artykuł, ktoś czeka na ten materiał pojawia się stres i frustracja.

Kiedy mamy zlecenie, mamy materiał który musimy przywieźć, mamy sprzęt który testujemy – ktoś na to czeka. I oczywiście można się tłumaczyć, że wiało, padało, nie było słońca, albo nie było przyrody. Przyroda robi co chce i kiedy chce, w ogóle jest bardzo niezdyscyplinowana, przyjdzie,  przyleci, przypełźnie, tylko wtedy kiedy będzie miała na to ochotę. A jak my realizujemy zlecenie to jakby nie było musimy przywieźć ze sobą materiały. W związku z tym jak zaczynamy zarabiać na fotografii przyrodniczej to zaczynamy bardzo się tym stresować i przejmować, bo na wiele elementów nie mamy wpływu.

I pojawia się czynnik który stanowi duże zagrożenie dla przyrody. Ponieważ kiedy zaczynamy zarabiać na fotografowaniu przyrody to interesują nas najlepsze zdjęcia i nie chcemy bardzo długo czekać na te zwierzęta, ale w możliwie jak najkrótszym czasie wykonać jak najwięcej zdjęć i wtedy zaczynamy przekraczać pewną granice, oczywiście bardzo płynną, rozmytą, ona pewnie nie jest ostra i u każdego człowieka jest w innym miejscu, ale mam na myśli etyczność i moralność takiej fotografii przyrodniczej. Bo z łatwością możemy usiąść przy gnieździe ptaków i fotografować rodziców karmiących potomstwo. Tylko może się okazać że w kilku przypadkach to potomstwo później umrze z głodu, albo odsłonimy to gniazdo na tyle że przylecą drapieżniki i zniszczą ten lęg i zabiją potomstwo. Albo rodzice porzucą potomstwo ze względu na stres. Więc zarabianie na fotografii przyrodniczej wiąże się z tym, że trzeba mieć duże poczucie odpowiedzialności wewnętrznej, takiej moralności i ustawienie granicy w takim miejscu, w którym przyrodzie przeszkadzać nie będziemy.

Najpiękniejsze co może być, to gdy człowiek robi tylko to co sprawia mu przyjemność, a inni dają mu za to pieniądze. Tylko nie można sobie pozwolić wejść na głowę i to nie pieniądze powinny być w tym najważniejsze.

Najsmutniejsze co może być to nienawidzić swojej pracy i spędzać tam 8 godzin dziennie, 5 dni w tygodniu –  to jest dramat. Najgorsza sytuacja to kiedy wychodzisz smutny do pracy, gdy Twoja praca nie sprawia Ci przyjemności. Jeśli człowiek nie wychodzi do pracy z uśmiechem, to coś trzeba zmienić, bo drugiego życia nie mamy. Mamy tylko jedno życie więc nie warto tracić czasu.

 

Aneta: CZY FOTOGRAFIA PRZYRODNICZA JAKO PRACA JEST ODPOWIEDNIA DLA KAŻDEGO?

Łukasz: Jeśli kochasz przyrodę, jeśli uwielbiasz sytuacje, w których gryzą Cię komary, chodzą po Tobie kleszcze, śmierdzi błoto, masz jakąś wysypkę na skórze, bo poparzyły Cię jakaś nieznane Ci rośliny, bo chodziłeś po jakiś chaszczach to super, to jest to. Jeśli jednak boisz się komarów, pijawek i te wszystkie zwierzęta budzą w Tobie wstręt, a poza tym jesteś rozczarowany tym, że nie zarabiasz pieniędzy, bo nie robisz wystarczająco dobrych zdjęć, nie masz współpracy, albo coś nie toczy się tak szybko jak chcesz, no to zdecydowanie nie jest to dla Ciebie. Ja zawsze polecam fotografię przyrodniczą tym co nie spieszą się jadąc z Krakowa do Gdańska, żeby jak najszybciej rozłożyć swój parawan, zająć swoje terytorium, nigdzie po drodze się nie zatrzymując. Bo jeśli cel w fotografii przyrodniczej dla nas jest najważniejszy, a nie sama podróż to będzie mnóstwo frustracji, mnóstwo rozczarowań, bo to czasami po prostu się nie udaje.

Fotografia przyrodnicza to pasmo niepowodzeń, które od czasu do czasu przerywane jest drobnym sukcesem. Ale jeśli podróżujesz w taki sposób, że bardzo Cię interesuje podróż, nie masz problemu z tym, że w każdej chwili możesz zmienić cel podróży i nie dojechać do Gdańska i nie leżeć na plaży, ale zatrzymywać się po drodze w różnych punktach i podziwiać to co widzisz i odczuwać to co widzisz, to fotografia przyrodnicza jest dla Ciebie.

Więcej wpisów z kategorii „Fotografia” znajdziesz klikając w poniższą grafikę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *