Odżywka do włosów marki Anthyllis
Kiedy dowiedziałam się o odżywce Anthyllis, wiedziałam, że muszę ją wypróbować! Od prawie trzech lat kąpię moją córkę w Płynie do kąpieli i szamponie 2 w 1 linii Baby Anthyllis, który jest po prostu r-e-w-e-l-a-c-y-j-n-y! Sama myję nim czasami twarz, ale czekałam na jakiś produkt dedykowany dorosłym. No i jest!

W skrócie
- Odżywka Anthyllis ma certyfikat Eco Bio – jest przyjazna ludziom i środowisku.
- Nie zawiera silikonów, parabenów, alkoholu etylowego ani parafiny – zapachy pochodzą wyłącznie z naturalnych olejków.
- Kluczowe składniki: ekstrakt z nasion lnu, proteiny ryżu i masło karite.
- Sprawdza się przy włosach suchych, zniszczonych i pozbawionych objętości.
- Nie obciąża ani nie przetłuszcza włosów – efekt utrzymuje się nawet do 3 dni.
Skład odżywki Anthyllis
Odżywka posiada certyfikat Eco Bio, a więc jest produktem przyjaznym dla ludzi i środowiska, nie zawiera silikonów, parabenów, alkoholu etylowego i parafiny, a zapachy pochodzą wyłącznie z naturalnych olejków. W skład odżywki wchodzą:
- Ekstrakt z nasion lnu – nabłyszcza i zmiękcza włosy.
- Proteiny ryżu – proteiny wytwarzają warstwę ochronną wokół każdego włosa i działają naprawczo na zniszczone włosy.
- Masło karite – pełni funkcję nawilżającą.
Moja opinia
Generalnie moje włosy są suche, zniszczone i pozbawione objętości. Jeśli macie takie włosy jak ja, szybko pokochacie odżywkę Anthyllis. Przyjemnie pachnie i fajnie się rozprowadza – mi daje uczucie lekkiego chłodzenia – bardzo przyjemne wrażenie. Włosy dobrze się spłukują, nawet jeśli wcześniej użyło się najbardziej odpornego na spłukiwanie szamponu (wypróbowałam na dwóch takich!). Włosy dobrze się rozczesują. Efekty można odczuć po pierwszym myciu, ale po miesiącu stosowania zmiany będą widoczne gołym okiem. Moje włosy odżyły, nabrały połysku i nie są takie płaskie. Mam wrażenie, że są bardziej podatne na układanie i lekko się podnoszą u nasady. Co ważne, odżywka nie obciąża i nie przetłuszcza włosów – włosy wyglądają pięknie nawet przez 3 dni.

Post powstał przy współpracy drogerii ekologicznej Better Land.
Najczęściej zadawane pytania
Czy odżywka Anthyllis ma certyfikat ekologiczny?
Tak, odżywka posiada certyfikat Eco Bio, co oznacza, że jest produktem przyjaznym dla ludzi i środowiska – bez silikonów, parabenów, alkoholu etylowego i parafiny, a zapachy pochodzą wyłącznie z naturalnych olejków.
Jakie składniki zawiera odżywka do włosów Anthyllis?
W składzie znajdziemy ekstrakt z nasion lnu (nabłyszcza i zmiękcza włosy), proteiny ryżu (tworzą warstwę ochronną i działają naprawczo na zniszczone włosy) oraz masło karite (nawilża).
Dla jakiego typu włosów sprawdzi się ta odżywka?
Najlepiej sprawdzi się przy włosach suchych, zniszczonych i pozbawionych objętości – po miesiącu stosowania efekty są widoczne gołym okiem.
Czy odżywka Anthyllis obciąża włosy?
Nie – odżywka nie obciąża ani nie przetłuszcza włosów, dzięki czemu wyglądają one pięknie nawet przez 3 dni od umycia.

Z zasady nie biore udziału w konkursach tego typu,lecz moje włosy potrzebują mnie właśnie teraz i ja ich nie zawiodę! Przywykłam do myśli,że moje włosy nie będą nigdy wyglądały przyzwoicie: są falowane,puszące się lwia grzywa. Od 14 roku życia obserwuje,jak na mojej głowie sukcesywnie wyrastają kolejne siwe włosy i tym również jestem pogodzona, lecz diabeł podkusił i miałam już dość niekończących się pytań,więc postanowiłam moje prawie czarne włosy zrobić ombre na w odcieniach szarosci… raz się żyje mowili,kto nie ryzykuje,ten szampana nie pije,mowili… Teraz nie dość że nie wyszło,to jeszcze do tego zamiast fal mam sucha niezidentyfikowana kulkę. Szafki uginają sień od zużytych i niedziałających kosmetyków do włosów,poważnie się zastanawiam czy nie ukrócić ich ciężkiego i tak życia… pomozesz ?
Od zawsze miałam grube, gęste włosy, ale puszące się i bardzo podatne na kołtunienie. Historii mogłabym przytoczyć kilka, ostatnia miała miejsca 2 lata temu podczas podróży do Indonezji – po cudownym dniu spędzonym na snorkeling i spacerowaniu po rajskich plażach skąpanych w promieniach tropikalnego słońca, wieczorny dramat – po umyciu włosów na głowie jeden wielki kołtun! Rozczesanie go zajęło mi prawie 2h. Masa włosów wyrwanych, masa połamanych, suche i matowe. Bardzo oj, bardzo wtedy żałowałam, że nie miałam ze sobą żadnej przyzwoitej odżywki do włosów!
Och, pamiętam doskonale ten moment! Mieszkaliśmy wtedy w Barcelonie, więc regularnie narażałam swoje włosy na kontakt z wiatrem, solą i słońcem, a na dodatek nierozważnie je rozjaśniałam i efekt był dosłownie opłakany. Kupa siana 😀
po porodzie – zdecydowanie 🙂 tak zniszczonych włosów nie miałam nigdy wcześniej ani później!
W chorobie i długotrwałej terapii lekami, której końca nie widać, na swoje ciało i włosy nie mogę już patrzeć. Włosy choć martwe, są znacznie bardziej martwe.., kruche i nie, nie końcówki. Są tak wysuszone, że kruszą się u podstawy. Staram się zadbać o siebie na wszelkie znane mi sposoby choć środki bywają ograniczone. Wierzę, że odpowiednia odżywcza kompozycja mogłaby mi pomóc, również psychicznie.
Bardzo dziękuję wszystkim za udział w konkursie!
Tak to bywa, że na wiele czynników niszczących włosy nie mamy wpływu, ale najbardziej boli, kiedy czynnikiem zniszczenia jesteśmy my same!
Nagroda wędruje do Estery – gratulacje! 🙂