[vc_row][vc_column][vc_column_text]Zawsze podziwiałam blogerów kulinarnych za ich pomysły i piękne zdjęcia dań, na widok których ślinianki wariują! Też chciałam tworzyć piękne i pyszne dania, ale niestety mistrzem kulinarnym nie jestem. Jednak wiele wspaniałych dań powstało przez czysty przypadek, tak też powstała moja bananecznica 🙂

Zaczęło się od tego, że na śniadanie nie było pieczywa, a samotny, brązowiejący banan od kilku dni intensywnie się do mnie uśmiechał, postanowiłam więc zrobić proste placki. A że rozsypałam płatki owsiane, więc dorzuciłam je do rozbełtanego jaja i zgniecionego banana i stwierdziłam, że zamiast placków zrobię puszysty omlet bananowo – owsiany. I oczywiście mój piękny idealnie okrągły, puszysty omlet rozleciał się w czasie obracania. I tak właśnie powstała owsiana bananecznica! Na koniec dorzuciłam parę żurawin i płatków migdałowych i powstało całkiem fajne, ciepłe śniadanie 🙂

Przepis:

1 przejrzały banan
1 jajko
1 łyżka płatków owsianych
1 łyżka suszonej żurawiny
1 łyżeczka płatków migdałowych

Bananecznice możecie zrobić na suchej patelni, albo patelnię posmarować olejem – ważne żeby bananecznica nie pływała w tłuszczu. Co do dodatków to może być na prawdę cokolwiek Wam przyjdzie do głowy. Co więcej możecie zrobić podstawową bazę, czyli banan i jajko, a na talerzach dodać ulubione dodatki, według indywidualnych gustów – widzę tu duży potencjał dla wybrednych dzieci 😉

Jakie są zalety bananecznicy:

Mam nadzieję, że to pierwszy, ale nie ostatni przepis jaki mi przyjdzie do głowy, a tymczasem smacznego! 🙂


Więcej wpisów w kategorii WEGANIZM znajdziesz klikając w poniższą grafikę.


 

Pomóż małemu Filpkowi choremu na SMA zdobyć środki na lek ratujący życie!


 

3 odpowiedzi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *