Zawsze podziwiałam blogerów kulinarnych za ich pomysły i piękne zdjęcia dań, na widok których ślinianki wariują! Też chciałam tworzyć piękne i pyszne dania, ale niestety mistrzem kulinarnym nie jestem. Jednak wiele wspaniałych dań powstało przez czysty przypadek, tak też powstała moja bananecznica!
Zaczęło się od tego, że na śniadanie nie było pieczywa, a samotny, brązowiejący banan od kilku dni intensywnie się do mnie uśmiechał. Postanowiłam więc zrobić proste placki. A że rozsypałam płatki owsiane, więc dorzuciłam je do rozbełtanego jaja i zgniecionego banana i stwierdziłam, że zamiast placków zrobię puszysty omlet bananowo – owsiany. I oczywiście mój piękny idealnie okrągły, puszysty omlet rozleciał się w czasie obracania. I tak właśnie powstała owsiana bananecznica! Na koniec dorzuciłam parę żurawin i płatków migdałowych i powstało całkiem fajne, ciepłe śniadanie.
Przepis:
1 przejrzały banan
1 jajko
1 łyżka płatków owsianych
1 łyżka suszonej żurawiny
1 łyżeczka płatków migdałowych
Bananecznice można zrobić na suchej patelni, albo patelnię posmarować olejem – ważne żeby bananecznica nie pływała w tłuszczu. Co do dodatków to może być to na cokolwiek przyjdzie ochota. Co więcej można podsmażyć podstawową bazę, czyli banan i jajko, a na talerzach dodać ulubione dodatki, według indywidualnych gustów – widzę tu duży potencjał dla wybrednych dzieci!
![]()
Jakie są zalety bananecznicy:
- jest prosta i szybka do wykonania,
- jest smaczna i zdrowa,
- jest ciepłą alternatywą do zimnych kanapek,
- zapobiega marnowaniu jedzenia,
- może służyć do wymiecenia szafek z resztek produktów.
Więcej wpisów w kategorii Dieta w harmonii z przyrodą znajdziesz klikając w poniższą grafikę.
Nie wpadłabym na to prawdę mówiąc, a banany uwielbiam 😊 Super pomysł!
Ja też bym nie wpadła, czysty przypadek 😉
Jakbym widziała siebie w kuchni! Najlepsze przepisy wychodzą mi przez przypadek 😀 Muszę wypróbować Twój 😉