Wkładki laktacyjne Mommy Mouse
Produkty wielorazowe na dobre zagościły w moim domu, a że na rynku jest coraz więcej polskich marek, postanowiłam wypróbować profilowane wkładki laktacyjne Mommy Mouse.

W skrócie
- Mommy Mouse to polski producent pieluszek i wkładek laktacyjnych z certyfikowanych materiałów.
- Wkładki wykonane są z chłonnej bawełny organicznej z zewnętrzną warstwą PUL chroniącą przed przeciekaniem.
- Cena ok. 15 zł za parę, średnica 12 cm – podobna do jednorazowych wkładek.
- Na cały okres karmienia piersią wystarcza zwykle 6-10 par (koszt 90-150 zł).
- Zalety: profilowany kształt, dobra chłonność, kilkanaście wzorów do wyboru.
- Wady: wzory prześwitują pod cienkimi ubraniami, po kilkunastu praniach wkładki mogą się obierać.
O wkładkach Mommy Mouse
Mommy Mouse to przede wszystkim producent pieluszek wielorazowych, który swoje produkty wykonuje tylko i wyłącznie w Polsce, z certyfikowanych materiałów. Wkładki wykonane są z chłonnej bawełny organicznej, a warstwę zewnętrzną, zabezpieczającą przed przeciekaniem jest tkanina PUL. Cena wkładek jest konkurencyjna do innych wielorazowych wkładek dostępnych na polskim rynku (około 15 złotych), a ich wielkość (średnica 12 cm) jest podobna do zwykłych wkładek jednorazowych.
Na cały okres karmienia piersią powinno wystarczyć 6 do 10 par – jeśli robicie pranie co dwa, trzy dni, tak jak ja, a laktacja jest w miarę uregulowana i nie macie częstych nawałów mlecznych. Jest to więc koszt między 90 a 150 zł. Koszt 60 sztuk wkładek laktacyjnych to kwota pomiędzy 11 a 16 zł, zakładając więc, że będziemy karmić piersią przez rok, a na jedną dobę potrzebujemy minimum 4 sztuki (dwie na dzień, dwie na noc), to koszt takich wkładek to w najlepszym wypadku to 267 do 389 złotych. Wkładki są więc nie tylko przyjazne dla środowiska, ale też dla naszego portfela.

Moja opinia
Ich największym plusem jest to, że są profilowane, dzięki czemu ładnie układają się na piersiach. Wkładki mocno chłoną, ale po jednym obfitszym karmieniu, są zwyczajnie zbyt mokre żeby móc je dalej używać – trzeba się więc nastawić na większą ilość kompletów – przy unormowanej laktacji jest możliwość noszenia jednej pary cały dzień (ze zmianą na noc). Wyprane wkładki schną dość szybko, ale po kilkunastu praniach wkładki się obierają podczas prania. Do wyboru jest kilkanaście wzorów, super sprawa dla kolekcjonerów, ale uwaga: wzory prześwitują, więc elegancka biała koszula z cienkiego materiału będzie musiała zaczekać w szafie na koniec okresu karmienia.
Wkładki oceniam pozytywnie, zdecydowanie bardziej przypadły mi do gustu niż wkładki Kokosi.
UWAGA! dostępne są również tańsze wkładki Mommy Mouse, nieprofilowane, które nie są przedmiotem niniejszego postu.
*Artykuł zawiera linki afiliacyjne.
Najczęściej zadawane pytania
Z czego wykonane są wkładki laktacyjne Mommy Mouse?
Z chłonnej bawełny organicznej, z zewnętrzną warstwą tkaniny PUL zabezpieczającą przed przeciekaniem. Produkowane są w całości w Polsce z certyfikowanych materiałów.
Ile kosztują wkładki Mommy Mouse i czy się opłacają?
Para kosztuje około 15 zł. Na cały okres karmienia piersią wystarcza zwykle 6-10 par (90-150 zł), co w dłuższej perspektywie jest znacznie tańsze niż wkładki jednorazowe (nawet 267-389 zł rocznie).
Jakie są wady wkładek Mommy Mouse?
Kolorowe wzory prześwitują pod cienkimi, jasnymi ubraniami, a po kilkunastu praniach wkładki mogą zacząć się obierać.
Czy Mommy Mouse oferuje inne warianty wkładek laktacyjnych?
Tak, dostępne są również tańsze, nieprofilowane wkładki Mommy Mouse – to jednak osobny produkt, niebędący tematem tej recenzji.

Używałam wielorazowych wkładek, uważam, że to idealne rozwiązanie. Choć ja mogłam zrezygnować z nich dość szybko, bo miałam ustabilizowaną laktację w ciągu półrocza. Pozdrawiam 🙂